Miasto dostało dwa mln złotych z programu KAWKA. Chodzi o to, by w mieście było mniej dymiących kominów.
- Na gnieźnieńskiej starówce jest jeszcze wiele mieszkań do ogrzewania, których mieszkańcy używają zwykłych pieców na węgiel, które kopcą i trują - mówi Grażyna Bernaciak, wicedyrektor Sanepidu w Gnieźnie. - Dochodzą do nas sygnały że mieszkańcy spalają w nich nie tylko węgiel ale i tworzywa sztuczne i odpady np. z zakładów krawieckich, tapicerni.
Niepokojące są przekroczenia w powietrzu związków siarki, pyłów. To grozi podrażnieniem skóry, astmą, podrażnieniem dróg oddechowych, chorobami układu krążenia.
- Dlatego miasto daje dopłaty tym, którzy piece na węgiel zamieniają na ogrzewanie gazowe lub na podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej - mówi Jerzy Puch, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Gnieźnie. - Dokładamy do zakupu kotła gazowego czy wkładu kominowego, podłączenia do miejskiej sieci czy montażu centralnego ogrzewania.
Miasto dopłaci do 50% kosztów ale najwyżej do 5 tys zł.