Poznań chce ograniczyć sprzedaż alkoholu w porze nocnej
Decyzja zapadła po interwencji Zbigniewa Ziobry. Prokurator generalny uznał, że kara 15 lat więzienia, jaką oskarżony dostał podczas pierwszego procesu apelacyjnego, jest zbyt łagodna.
Sąd Apelacyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy zdecydował, że kara 25 lat będzie sprawiedliwą, bo zachowanie oskarżonego było bestialskie i bezwzględne.
- Jesienią 2015 roku Piotr L. zaatakował na ulicy kobietę. Był pod wpływem narkotyków i alkoholu. Wyruszył na ulicę Kórnika, by zapolować na ofiarę. Chciał kogoś okraść - mówił sędzia Henryk Komisarski.
- Przez dłuższy czas chodził po Kórniku z nożem. Złożyło się tak - na nieszczęście, że dostrzegł pokrzywdzoną. Kiedy kobieta upadła, zabrał jej torbę, ale następnie dwukrotnie wrócił, by zadawać kolejne ciosy - dodał sędzia.
Kobieta po ataku nożownika nie widzi na jedno oko. Przez długi czas bała się wychodzić z domu. Podczas poprzedniego procesu apelacyjnego Piotr L. dostał 15 lat więzienia.
- Prokurator uznał ten wyrok za niesłuszny, dlatego skierowaliśmy wniosek do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, który wywiódł kasację od tego wyroku - mówi prokurator Kamil Sokalski.
Dlatego sprawa - po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy - wróciła do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.
- Kara 25 lat więzienia nie powoduje w społeczeństwie przeświadczenia, że tak poważna zbrodnia, jakiej dopuścił się oskarżony, wymaga należytej reakcji wymiaru sprawiedliwości - dodaje prokurator.
Piotr L. odpowiadał za usiłowanie zabójstwa. Wyrok jest już prawomocny.