- Rodzice szukają wsparcia i porad w kwestii życia i wychowania przysposobionych dzieci. Ludzie z zewnątrz nie zdają sobie sprawy z tego, jak trudnym zadaniem jest opieka nad tymi dziećmi. To nie są dzieci z normalnych rodzin. Wszystkie dzieci są dziećmi "po przejściach" - powiedziała Radiu Merkury Joanna Skrobacka.
Niespokrewnionych rodzin zastępczych nie przybywa. Ich liczba od kilku lat praktycznie się nie zmienia. Rośnie natomiast liczba dzieci, które zamiast w domach dziecka mogłyby żyć w rodzinach zastępczych.