Paweł Kender od 1991 roku zbiera pompy, bo jak twierdzi, każde gospodarstwo powinno mieć dom, ławkę i pompę na studni.
W jego kolekcji znajdują się urządzenia nawet z XIX wieku, pochodzące z Polski, Czech, Niemiec czy Indii. Wśród nich są zdobione "pałacówki".
Jednakowo woda smak ma. To dlaczego takie były? To tak jak dzisiaj przed domem wykładnikiem majątku jest samochód, tak kiedyś wykładnikiem majątku była pompa
- stwierdził.
Paweł Kender kupuje pompy przez internet. Stare żeliwne urządzenia kosztują od kilku do kilkudziesięciu tysięcy. Podwórko z pompami można zwiedzać, a pasjonat chętnie opowiada o konkretnych egzemplarzach.
Ogród stoi za domem, który spłonął w styczniowym pożarze. Bliscy kolekcjonera pomp otworzyli zbiórkę pieniężną na odbudowę między innymi zniszczonego dachu. Żeby pomóc, wystarczy znaleźć nazwisko Paweł Kender na portalu zrzutka.pl.