Zarząd Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Urbanowie jest przekonany, że wielki pożar, który wybuchł 20 lipca w podgrodziskim Grąblewie, to nie był przypadek. Ogień strawił siano i słomę o wartości 30 tysięcy złotych. Mocno ucierpiały również zabudowania gospodarskie. Tam straty szacuje się na około 150 tysięcy złotych.
W budynkach nie było instalacji elektrycznej. Nie ma więc mowy o zwarciu. Według szefostwa spółdzielni, ogień był podłożony w kilku miejscach. 5 tysięcy złotych czeka na osobę, której zeznania - nawet anonimowe, pomogą w ustaleniu sprawcy pożaru. Ogień było widać z odległości kilku kilometrów.