Według socjologa z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Filipa Schmidta, główną motywacją do oddawania butelek będzie obawa o utratę 50 groszy.
Tak sugerują badania, zwłaszcza z zakresu psychologii behawioralnej, ale to też widać, na przykład przy zmianach miejskich. Dużo większe emocje budzi zabranie kawałka przestrzeni, czy wycięcie drzewa, czy zysk z tego, że posadziliśmy czy dołożyliśmy nową przestrzeń
- tłumaczy.
W ocenie socjologa motywy finansowe są dla społeczeństwa ważniejsze niż świadomość ekologiczna i zaangażowanie w ochronę środowiska. Filip Schmidt nie wyklucza, że części osób do oddawania opakowań nie przekonają nawet pieniądze, ale jak podkreśla w innych krajach nawet 90 procent obywateli zwraca puste butelki.
Według badacza, przy wyborze miejsca oddania opakowań kluczowa będzie jego dostępność. Brak takiej możliwości w małych sklepach może oznaczać przeniesienie się klientów do większych marketów.