135-stronnicowy dokument opublikował Urząd Miasta, który przeprowadził kontrolę. Z audytu wynika, że jeden z działaczy PO nie spełniał wymogów, by kupić z bonifikatą duże miejskie mieszkanie. Kontrolerzy sprawdzali co robili miejscy urzędnicy podczas wykupu i późniejszej zamiany mieszkań przez działaczy PO.
Wniosków jest 21. Audytorzy nie napisali wprost, że ktoś złamał prawo. Ale sugerują, że urzędnicy mogli popełniać błędy. Chodzi między innymi o zastępczynię dyrektora ZKZL, która nie przeznaczyła mieszkania na sprzedaż na wolnym rynku. O odtajnieniu raportu zdecydował prezydent miasta. Jego rzecznik Hanna Surma mówi, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie błędy popełnili urzędnicy.
Prezydent zapowiada, że kolejne wyniki innych kontroli także będą jawne. Jacek Jaśkowiak chce także wyciągnięcia wniosków. Rzecznik ZKZLu Magdalena Gościńska napisała nam, że "na decyzje personalne, jeśli takie okażą się niezbędne, jest jeszcze za wcześnie".
Adam Michalkiewicz/mk/as