Należący do miasta budynek od wielu lat zajmował Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ostatnio wyszło na jaw, że za całą willę płacił niecałe 50 zł. miesięcznie. Według Regionalnej Izby Obrachunkowej samo przekazanie budynku SLD było niezgodne z prawem. Izba wytknęła również miastu, że opłata nigdy nie była waloryzowana i wezwała prezydenta do usunięcia uchybień.
Prezydent zapowiada, że zalecenia RIO wypełni. Jednak wszystko wskazuje na to, że partia do której sam należy nadal będzie korzystać z piętra budynku. Parter willi miałby zająć cztery organizacje pozarządowe. Budynek jest w opłakanym stanie. Najpierw należało by go wyremontować, a to wyrzucanie pieniędzy w błoto - uważa prezes Akcji Konin - Janusz Miedziński.
Propozycje prezydenta aby z willi nadal mógł korzystać SLD to preferowanie jednej partii. Ogranizacje, które mają otrzymać pomieszczenia na parterze budynku mogą korzystać z oddanego niedawno Centrum Organizacji Pozarządowych - argumentuje Akcja Konin. Według stowarzyszenia wystawienie budynku wraz z gruntem na sprzedaż to najlepsze wyjście z sytuacji, które raz na zawsze utnie wszelkie spekulacje i podejrzenia.