Zorganizowali tam akcję, w czasie której głośno mówili o problemach rodziców po rozwodzie. Jedna z organizatorek Dorota Dziamska alarmuje, że w Polsce przybywa ludzi, którzy nie mają kontaktu własnymi dziećmi.
Przerażające jest to, że bardzo wiele lat po rozwodzie ci ludzie nie mają żadnego kontaktu z własnymi dziećmi. A jeżeli proszę sądy o pomoc, żeby ten kontakt ustalić, to otwiera się droga jak przez mękę. Jest coraz gorzej i coraz więcej jawi się problemów. To już zjawisko tak powszechne, że można powiedzieć iż wymaga powszechnej edukacji społeczeństwa, żeby nareszcie pomyśleć o tych ludziach i im pomagać.
- Prawie w każdej klasie szkolnej jest dziecko z rodziny niepełnej, po rozwodzie - dodaje Dorota Dziamska. Rodzice niemający kontaktu z dziećmi swoją akcję zorganizowali pierwszy raz - na choince powiesili serca z imionami dzieci i czasem jaki upłynął od ostatniego z nimi kontaktu. Zamierzają spotykać się regularnie w kolejnych latach, tuż po świętach Bożego Narodzenia.