Anarchiści porozumieli się z właścicielem kamienicy. Zgodzili się opuścić gmach. Za odzyskanie zajętego budynku jego właściciel przekaże 125 tys. zł. na rzecz Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, które pomaga m.in. ofiarom czyścicieli kamienic. - Nie straciliśmy twarzy. Nie było lepszego rozwiązania w tej sytuacji. Mogliśmy oczywiście doprowadzić do konfliktu i rozwiązania siłowego, jak to się zdarza na skłotach zachodzie - mówi Bartek z kolektywu Odzysk, który od trzech lat prowadził skłot. - Jednak w tym wypadku właściciel chciał się z nami porozumieć, uznał, że jesteśmy mieszkańcami. Budynek został sprzedany, to nie my się sprzedaliśmy - twierdzi.
Bartek podkreśla, że anarchiści trzy lata temu zajęli zdewastowany budynek bez uregulowanego stanu prawnego. Kamienica u zbiegu ul. Szkolnej i Paderewskiego została zlicytowana dopiero w marcu ubiegłego roku. Kupił ją Przemysław Woźny. Dziś mówi, że porozumienie z anarchistami jest najlepszym wyjściem z sytuacji. - Na początku były rozmowy o zmianie lokalizacji skłotu. Włączyliśmy do rozmów miasto. Jednak w wypadku znalezienia nowej lokalizacji potrzebny byłby także remont. Ja zaoferowałem pewne wsparcie tego remontu, ale rozmowy się przedłużały. Mnie jako właścicielowi zależy mi na czasie, więc pojawiła się propozycja wsparcia stowarzyszenia - wyjaśnia.
Na skłocie Odzysk mieszka około 20 osób. Gdzie zamierzają przenieść się po opuszczeniu kamienicy? - Będziemy się przeprowadzać do innych budynków, które będą zajmowane. W Poznaniu jest 30 tysięcy pustostanów. Jesteśmy w stanie skłotować inne budynki - mówi mieszkaniec Od:zysku. (cała rozmowa poniżej)
W kamienicy, w której dziś jest skłot Od:zysk, właściciel chce stworzyć hotel z restauracją. Projekt już powstaje.
Agnieszka Gulczyńska/int