Goszcząca w Wielkopolsce szefowa Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys mówiła dziś na naszej antenie, że plany władz w Mińsku mogą doprowadzić do faktycznej likwidacji polskich szkół.
- Związek Polaków zebrał w tej sprawie około 6 tysięcy podpisów. Otrzymaliśmy odpowiedź z ministerstwa edukacji, że prace nad poprawkami do kodeksu trwają. Jest to dla nas sprawa bardzo ważna. Na razie w tym roku te poprawki nie weszły, mamy nadzieję jednak, że to na czym nam zależy, to żeby szereg przedmiotów nie był nauczany w języku rosyjskim tylko w języku polskim, żeby egzaminy końcowe były w języku polskim. Liczymy na to, że jednak władze rozsądnie się do tego ustosunkują i te poprawki do kodeksu nie wejdą – stwierdziła Andżelika Borys.
Związek Polaków na Białorusi nie jest uznawany przez władze w Mińsku. Te utworzyły w 2005 roku, podległy im, alternatywny związek. W przyszłym roku nieformalny Związek Polaków będzie obchodził 30-lecie istnienia. Zrzesza obecnie 9 tysięcy członków skupionych w prawie oddziałach na terenie całej Białorusi.