W piątek Sąd Apelacyjny w Poznaniu nie przychylił się wniosku obrońcy 24-latka, który chciał, by jego klient wyszedł na wolność. Adam Z. jest w areszcie od grudnia. W lutym sąd przedłużył mu pobyt za kratkami o kolejne trzy miesiące. Tę decyzję zaskarżył jego obrońca. "Mój klient jest niewinny" - mówi mecenas Ireneusz Adamczak.
Obrońca przekonywał, że nie ma dowodów potwierdzających winę Adama Z. Sąd jednak zażalenie odrzucił. "Podejrzanemu grozi surowa kara. Na wolności mógłby utrudniać postępowanie" - mówi rzecznik Sądu Apelacyjnego Elżbieta Fijałkowska. Decyzja sądu jest prawomocna. Adam Z. zostanie za kratkami na pewno do końca maja. Nie przyznaje się do zabójstwa Ewy Tylman. Ciała 26-latki do tej pory nie udało się odnaleźć.
Maciej Kluczka/mk/szym