NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Groźby wobec dziennikarzy Radia Poznań za materiał o bójce pod kościołem na Fredry

Publikacja: 28.10.2020 g.12:03  Aktualizacja: 28.10.2020 g.16:28 Grzegorz Ługawiak
Wulgarne pogróżki i żądania nadesłano mailem.

Choć opisana przez nas sytuacja została uwieczniona na nagraniu wideo, autor maila twierdzi, że "nie miała miejsca". Według niego, "policja potwierdziła, że nie było noża w użyciu" (pisownia oryginalna).

Piotr Garstka z wielkopolskiej policji potwierdza, że wczoraj rzeczywiście doszło do zranienia jednej osoby na ulicy Fredry, ale ten człowiek nie chciał pomocy. Wczesnym popołudniem zgłosił na komisariat, gdzie składa zeznania.

Radio Poznań dysponuje danymi uczestników tego zajścia, którzy kategorycznie twierdzą, że jeden z nich został raniony nożem. Inni uczestnicy potwierdzają, że ich kolega ma ranę ciętą. Na miejscu policja miała spisać uczestników bójki i polecić udanie się na szpitalny oddział ratunkowy. Jesteśmy w posiadaniu zdjęcia zszytej nicią chirurgiczną rany.

Film zarejestrowany na ulicy Fredry z przeciwległego budynku dokładnie pokazuje moment napaści. Widać na nim grupę zakapturzonych, ubranych na ciemno mężczyzn, którzy przypuszczają szturm na kilku ludzi broniących drzwi kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela przy ulicy Fredry. Dochodzi do krótkiej bójki z użyciem narzędzi widocznych na filmie. To długie pałki lub kije. Trzymają je w dłoniach napastnicy. Kilka osób broniących kościoła chowa się we wnętrzu, a napastnicy odchodzą w kierunku "Okrąglaka". Po drodze napotykają co najmniej dwie osoby, które atakują, powalając jedną na ziemię. Widać ciosy zadawane prawdopodobnie pałką teleskopową. Po drugim ataku napastnicy znowu odchodzą, ale wracają po raz trzeci, goniąc kilka osób z pałkami w ręku w kierunku Collegium Maius. Na tym film się urywa.

Widać, że atak uzbrojonych ludzi jest brutalny i przemyślany, obliczony na fizyczne starcie. Temu napastnicy nie są w stanie zaprzeczyć. Twierdzą natomiast, że nie użyto noża, a tę wersję miała potwierdzić policja. Tymczasem policja jedynie nie potwierdziła, że noża użyto. Ta, z pozoru drobna różnica, ma decydujące znaczenie w ocenie prawdopodobieństwa zajścia. Napisaliśmy, że to uczestnik starcia powiedział nam o nożu. Dysponujemy jego danymi, których z oczywistych względów nie ujawnimy.

Autor anonimu grozi "niepotrzebnymi napięciami społecznymi i tragedią ludzką".

"Przyjdziemy pod wasze domy i wyrazimy swój sprzeciw, a wasi sąsiedzi już na zawsze będą wiedzieć, że jesteście przeciwko Polkom i Polakom"

- czytamy w mailu podpisanym "Szalejąca Błyskawica", co ma sugerować związek autora z protestem przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych.

Kolejne maile, nadesłane w odpowiedzi na propozycję wypowiedzenia się przez autora anonimu na antenie, są bardziej agresywne i wulgarne.

"To jak, wyje..sz to, czy inaczej działamy"? "Zdementuj to, bo będziesz miał krew niewinnych ludzi na rękach".

Relację z zajścia na ulicy Fredry zamieścił także portal wPolityce, do którego również miał się zgłosić jeden z napadniętych obrońców kościoła.

"Nie było żadnych utarczek słownych, użyli gazu, drągów drewnianych, metalowych pałek i noży"

- powiedział redakcji wPolityce człowiek przedstawiający się jako uczestnik bójki.

Poznańska policja wszczęła śledztwo w tej sprawie.

"Mężczyzna, który odniósł obrażenia, ma się dzisiaj zgłosić na policję"

- potwierdził Radiu Poznań podkomisarz Piotr Garstka.

Poniżej pełne nagranie z zajścia:

https://radiopoznan.fm/n/RuD1y9
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 06:00 07:00 09:00 10:00 13:00

@TWITTER