Jak relacjonuje reporter „Gazety Wyborczej”, w wyniku tej sytuacji kilkuset podróżnych zostało bez wsparcia i informacji.
Rzecznik PKP Intercity, Maciej Dutkiewicz, przyznał, że nie była to pierwsza taka sytuacja. Z przekazanego oświadczenia wynika, że strona niemiecka odprawiła pociąg, nie czekając na spóźniony autobus.
Słyszeliśmy, że problem autobusów zastępczych na trasie Berlin–Frankfurt zostanie rozwiązany. Oczywiście, że ten przypadek wymaga ponownego spotkania i wyjaśnienia wszystkich okoliczności. My przepraszamy pasażerów, że w ogóle doszło do tej sytuacji
- zaznacza.
Od soboty pociągi wróciły na trasę, jednak od 7 do 24 października pasażerowie ponownie będą musieli korzystać z komunikacji zastępczej. W przyszłym roku pociągi na trasie Frankfurt nad Odrą – Berlin będą kursować jedynie przez 11 tygodni, a przez pozostały czas podróżni będą zdani na autobusy. Utrudnienia dotkną również pasażerów z Poznania, skąd każdego dnia odjeżdża 13 bezpośrednich pociągów do Berlina.