NA ANTENIE: Przyjęcie towaru
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Bez przełomu w sprawie Ewy Tylman. "Świadek pomylił sąd z telewizyjnym show"

Publikacja: 11.10.2017 g.16:14  Aktualizacja: 11.10.2017 g.16:23 Magdalena Konieczna
Poznań
Zeznania świadka, który został doprowadzony z Zakładu Karnego w Goleniowie, okazały się niespójne.
tylman świadek - Magdalena Konieczna
/ Fot. Magdalena Konieczna

Spis treści:

    Mężczyzna zgłosił się do prokuratury, bo w nocy, kiedy zaginęła Ewa Tylman, widział - jak twierdzi - parę, która kłóciła się nad Wartą.

    - To nie była zwykła rozmowa, to była głośna rozmowa, głośna kłótnia - mówił świadek.

    Ale w zeznaniach świadkach pojawiły się rozbieżności. Już wcześniej mężczyzna przedstawił swoją wersję wydarzeń policjantowi, który przyjechał do niego do więzienia.

    - Świadek nie mówił spójnie, to nie jest wiarygodny świadek - komentuje ojciec Ewy Tylman.

    - Świadek pomylił sąd z telewizyjnym show. Tylko różnica jest taka, że tam mógłby się wyłącznie skompromitować, natomiast tutaj grozi mu odpowiedzialność karna za składania fałszywych zeznań - ocenia zeznania świadka pełnomocnik rodziny Ewy Tylman, mecenas Wojciech Wiza.

    - Nie mamy tutaj przekonania, że był to wiarygodny świadek - dodaje mecenas Mariusz Paplaczyk.

    Prokuratura przed przesłuchaniem świadka w sądzie nie mogła sprawdzić jego wiarygodności, bo zabraniają tego przepisy, jeżeli do sądu trafi już akt oskarżenia.

    - Prokurator zrobił to, co powinien zrobić, a więc kiedy zgłasza się ktoś, kto ma jakąś wiedzę o postępowaniu, prokurator po prostu przekazuje taką korespondencję do sądu - tłumaczy prokurator Magdalena Mazur-Prus.

    Kolejna rozprawa za miesiąc.

    https://radiopoznan.fm/n/AldGQp