Oskarżona w tej sprawie Małgorzata R. kilkakrotnie zmieniała swoje zeznania. Początkowo nie przyznała się do winy i obwiniła o jedno z morderstw męża, później jednak złożyła oświadczenie, w którym potwierdziła, że zabiła obie kobiety. Dziś wycofała się z większości wcześniejszych słów, twierdząc, że zeznawała „pod strachem”, lecz nie potrafiła tego doprecyzować.
Prokurator Marek Marszałek jest przekonany, że dowody zgromadzone przez policjantów z Archiwum X doprowadzą do skazania oskarżonej.
To całe szczęście, nowe techniki badań, przede wszystkim badań genetycznych i nowe możliwości wykrycia spowodowały, że po tak długim czasie wróciliśmy ponownie do tej sprawy. Między innymi ślad na szkle
- dodał prokurator.
Podczas rozprawy sędzia odczytała zeznania matki Małgorzaty R., która opisała ją jako osobę agresywną - w przeszłości miała uderzyć jedną z krewnych. Zeznawał też syn jednej z ofiar, który domaga się od oskarżonej 250 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Małgorzacie R. grozi nawet dożywocie. Dziś takiej kary zażądał dla niej prokurator.
Proces trwał zaledwie jeden dzień. Po przesłuchaniu świadków, członków rodziny i biegłych sąd zakończył przewód sądowy. Obrona wniosła o uniewinnienie oskarżonej. Podobny wniosek złożyła sama oskarżona. Wyrok poznamy w piątek.
Do zbrodni doszło w 2012 i 2013 roku w Poznaniu. Ofiary zginęły od ciosów nożem, młotkiem i siekierą, a z ich domów zginęły pieniądze i biżuteria.