Wykorzystali do tego pierwsze czytanie projektu przyszłorocznego budżetu miasta. Radnym nie chodziło tylko o najbardziej znane obietnice wyborcze, ale również mniejsze inwestycje. Dość nieoczekiwanie prezydenta skrytykowali także rowerzyści.
Miasto w 2018 roku ma mieć rekordowe dochody - 3,5 miliarda złotych. Ale opozycja zwraca uwagę na inne liczby - o ponad 400 milionów w przyszłym roku ma się zwiększyć zadłużenie miasta. Teraz radni będą zgłaszać poprawki do projektu budżetu, a ich głosowanie za miesiąc.
Na co w przyszłym roku mają być pieniądze, a na co ich zabraknie? Więcej w materiale dźwiękowym Adama Michalkiewicza.