WOŚP grała dla wcześniaków i mam
Za jego sterami zasiądzie wtedy nie byle kto, bo szybowcowy mistrz świata, Europy i Polski Janusz Centka. Start do niego nastąpi z leszczyńskiego lotniska. Szybowce te latają z prędkością 350 km/h, mogą się wzbić na wysokość 15 tysięcy metrów i latać na odległość nawet 3 tysięcy kilometrów.
"Spróbuj sam, a przekonasz się, że jest to coś dla Ciebie!" Tak do udziału w tej licytacji zachęcała Centralna Szkoła Szybowcowa w Lesznie. W niedzielę w czasie leszczyńskiego finału Orkiestry inną atrakcją było zwiedzanie zabytkowej wieży ciśnień.
Z orkiestrą Jurka Owsiaka w Lesznie zagrali także miłośnicy samochodowych rajdów i motoryzacji. Przed południem z leszczyńskiego rynku wystartował XI Rajd Samochodowy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wzięły w nim udział 33 załogi. Uczestnicy wielkoorkiestrowego rajdu mieli do przejechania ponad 30 km i do rozwiązania kilkanaście zadań.
Na ulicach Gostynia kwestowało 65 wolontariuszy. Miejscowy sztab przed południem odwiedził szpital i przekazał specjalny tort personelowi. O godz. 14 na scenie Gostyńskiego Ośrodka Kultury pojawiły się pierwsze miejscowe zespoły muzyczne. Do 20 zagrało sześć grup. W międzyczasie mieszkańcy Gostynia mogli sobie zrobić pamiątkowe zdjęcia do indywidualnych kalendarzy Orkiestry. Leśne Diabły z kuchni polowej częstowały przygotowanym przez siebie żurkiem, a pasjonaci motocykli wozili mieszkańców Gostynia na przejażdżki.
Gorąco było w niedzielę Kościanie i okolicach. Na terenie tego wielkopolskiego powiatu w niedzielę pojawiło się kilkuset wolontariuszy z puszkami z charakterystycznym sercem.
W Kościanie pieniądze zbierało 90 wolontariuszy. Na kościańskim rynku ustawiono dużą skarbonkę oraz stoisko, na którym można było kupić okolicznościowy kubek czy koszulkę Wielkiej Orkiestry. Podobnie gorąco było w innych miejscowościach powiatu kościańskiego m.in. w Śmiglu, Racocie i Krzywiniu.
W Leszczyńskiem Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała 336 tysięcy złotych. W samym Lesznie udało się zgromadzić ponad 120 tys zł. Gostyń i cały powiat zebrał ponad 132 tys. zł. W Rawiczu do puszek trafiło blisko 45 tys. zł, a w Kościanie 39 tys. zł.
W Starym Mieście koło Konina licytowano między innymi: samorodki złota z Australii, lot balonem nad Koninem, fragment muru berlińskiego. Przez cały dzień na dwóch scenach występowali miejscowi artyści; odbywały się licytacje. Na ulice wyszło ponad 100 wolontariuszy.
Złote serduszko wykonane przez jubilerów, zostało zlicytowane podczas 20 Finału Wielkiej Orkiestry Świąteczej Pomocy w Turku. Waży cztery gramy, jest z czternastokaratowego złota i zdobi je maleńki brylant. Wygrawerowano na nim napis: "XX Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy". Turkowski Finał wspierali strażacy, policjanci, pracownicy miejscowego szpitala, uczniowie i nauczyciele miejscowych szkół, właściciele firm oraz krótkofalowcy. Ci ostatni prezentowali stację radiową na wojskowym samochodzie. W zamian za datek na rzecz Orkiestry każdy mógł połączyć się z dowolnym miejscem na świecie.
W Gołańczy wolontariusze wsiedli do bojowych wozów strażaków-ochotników i pojechali do sąsiednich wsi, kiedy było jeszcze ciemno. Na rynku od rana paliły się ogniska. Tam 55 wolontariuszy zbierało datki.
Wielkim pokazem sztucznych ogni na Rynku i koncertem grupy Daab zakończył się XX finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gnieźnie. Do godz. 21 doliczono się prawie 87 tys zł zebranych przez wolontariuszy do puszek. Dokładna suma zebrana przez gnieźnieński sztab będzie znana w ciągu najbliższych dni kiedy zostaną policzone pieniądze zebrane podczas sprzedaży gadżetów w lokalnych mediach.
Ponad 180 tysięcy złotych udało się zebrać w Koninie podczas 20 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 113 tysięcy uzyskano podczas głównej licytacji. Jednak pieniądze są cały czas liczone. Niewykluczone, że Konin pobije ubiegłoroczny rekord - 200 tysięcy złotych. Nie byłoby to możliwe gdyby nie wolontariusze - było ich ponad 600.
Przez Galerię nad Jeziorem gdzie odbywał się Finał przewinęły się tysiące osób. Pamiątką po tegorocznej imprezie będzie 40 tonowy głaz podarowany Orkiestrze przez Kopalnię Węgla Brunatnego Konin. Pierwszy w kraju pomnik poświęcony WOŚP stanął na rondzie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za 20 tysięcy złotych wpłaconych na konto Orkiestry przez rok opiekować się nim będzie jedna z konińskich firm.
Konińską orkiestrę wspierały: Golina, Kazimierz Biskupi, Skulsk i Grzymiszew. Pomagali harcerze, licealiści, studenci konińskich uczelni, wolontariusze Fundacji "Podaj Dalej", "Otwarcie", Stowarzyszenia Młodzi Aktywni. Pieniądze zbierali także wolontariusze na koniach. Ułani ze Stowarzyszenia Szwadron Jazdy RP uczestniczą w Finałach od kilku lat.
Udane licytacje, dobra zabawa i pełne puszki. To efekty 20 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Pile. W dwóch sztabach zebrano tam około 70 tysięcy złotych. Na ulicach Piły kwestowało 230 wolontariuszy. W czasie wielkoorkiestrowego grania w Pile dużym powodzeniem cieszyły się koszulki, kalendarze i piłki z podpisami siatkarek i siatkarzy. Zestaw takich pamiątek od zawodniczek PTPS-u sprzedał się za 550 złotych. 500 złotych więcej uzyskano za koszulkę siatkarza Jastrzębskiego Węgla, a wcześniej Jokera Piła - Mateusza Malinowskiego. Licytowano je w czasie koncertów w PDK-u oraz rywalizacji na parkiecie "Krawaciarzy", czyli pilskich VIP-ów oraz siatkarzy Jokera i koszykarzy Basketu w hali MOSiR-u przy Żeromskiego.
W Pilskim Domu Kultury 1000 złotych uzyskano za 10 dniową wycieczkę do Hiszpanii, a za dzień z limuzyną i kierowcą starosty pilskiego - 480 złotych. Zamiast "Światełka do nieba" w Pile wypuszczono setki lampionów w kształcie czerwonych serduszek.
Około tysiąca mieszkańców Kalisza obejrzało światełko do nieba, które po raz pierwszy w historii WOŚP zorganizowano nie w centrum miasta, ale na osiedlu Dobrzec przed Halą Arena. Nie wszystkim ten pomysł się spodobał, bo jak podkreślali - brakowało atmosfery. Sam pokaz fajerwerków był jednak imponujący. W Hali Arena był punkt odbioru puszek. O godz. 19 na koncie WOŚP w Kaliszu było około 40 tysięcy złotych, ale trwały jeszcze licytacje.
Pięćset osób wzięło udział w 20-godzinnej Sztafecie Po Światełko Do Nieba we Wrześni. Bieg rozpoczął się o północy z soboty na niedzielę, a skończył o godz. 20 w niedzielę. Każdy mógł przebiec dowolny dystans, a przepustką na bieżnię był datek dla Wielkiej Orkiestry. Sztefeta zarobiła dla orkiestry blisko 6 tys. złotych. Aby zdobyć medal należało nie tylko pobiec, ale jeszcze wpłacić co najmniej 20 zł. Zrobiło to 220 osób.