Pod koniec XIX wieku zorganizował pierwszą polską wyprawę badawczą do Afryki. Był orędownikiem Polski Niepodległej i mimo zaborów zorganizował podróż pod polską banderą. Zmarł w Paryżu, i tam na cmentarzu kilka lat temu odnaleziono jego grób.
Pomysłodawcą sprowadzenia prochów polskiego patrioty do rodzinnego Kalisza jest minister Jan Dziedziczak. Kalisz przygotowuje miejsce na starym cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy kaliskiej Rogatce, by pochować wybitnego kaliszanina - mówi przewodniczący Rady Miasta Kalisza Tadeusz Skarżyński:
Myślimy, że najlepszym miejscem dla tego wybitnego polskiego podróżnika, a jednocześnie kaliszanina, odkrywcy Kamerunu będzie to, aby jego doczesne szczątki zostały złożone na kaliskim cmentarzu i takie działania zostały podjęte przez kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Bardzo mocno w tę sprawę zaangażował się minister Jan Dziedziczak. Myślę, że władze Kalisza również odpowiedzą bardzo pozytywnie na ten pomysł, aby jeden z największych kaliszan znalazł wieczny odpoczynek w naszym mieście
- mówi Tadeusz Skarżyński.
Według ministra Jana Dziedziczaka to będzie trudna i skomplikowana operacja. Obecnie trwają negocjacje ze stroną francuską, aby zorganizować ekshumację.
Bardzo się cieszę, że wśród wielu polskich bohaterów, którzy powinni zostać sprowadzeni do ziemi ojczystej znajdzie się także Stefan-Szolc Rogoziński
- mówi Jan Dziedziczak.
Minister przewiduje, że sprowadzenie prochów Stefana-Szolc Rogozińskiego do Kalisza może nastąpić jesienią tego roku.