To są chorzy, którzy mają ekstremalny stopień zaawansowania – to bardzo trudna grupa pacjentów, która straciła wszystkie szanse na leczenie lub przynajmniej większość z nich
- tłumaczy dyrektor szpitala prof. Dawid Murawa.
Po raz pierwszy w Wielkopolsce zastosowano u nich metodę leczenia przerzutów nowotworowych do otrzewnej polegającą na podaniu chemioterapii w formie aerozolu pod ciśnieniem. Zabieg daje nadzieję, że niektórzy z pacjentów będą mogli w przyszłości przejść leczenie bardziej radykalne.
Jedną z operowanych osób była pani Danuta z Pyzdr, która przyznała, że nie boi się ryzyka.
Choruję dwa lata – zaczęło się od jelita grubego, potem były przerzuty. Nie przejęłam się tą pierwszą operacją, tak jakoś było OK, ale później doszły mnie słuchy, że są przerzuty – to już trochę uderzyło. No i zaczęło się szukanie pomocy, która – dzięki Bogu – nadeszła
- zaznacza pani Danuta.
W Polsce – według prof. Murawy – jest około tysiąca pacjentów, którym można by pomóc tą metodą. Do tej pory była ona dostępna tylko za granicą – np. w Izraelu koszt zabiegu to ok. 60 tys. dolarów. W Poznaniu, dzięki zastosowaniu czeskich narzędzi, procedura jest znacznie tańsza i wykonywana w ramach badań diagnostycznych.