17-latek popłynął w rejs do Malagi w ramach projektu Morska Niebieska Szkoła. Pracował na statku, uczył się żeglarstwa, miał wachty, a do tego musiał się uczyć. Były sprawdziany i oceny. Chłopak wrócił dziś do swojej szkoły. Witali go uczniowie i nauczyciele. - Wiele się nauczyłem, wiele rzeczy zobaczyłem. Na Atlantyku był sztorm. Wiele rzeczy jest na morzu trudniejszych na morzu niż na lądzie, przeczytanie "Dziadów" w trakcie bujania i będąc niewyspanym to jest prawdziwy "hard core" - powiedział.
17-letni koninianin nadal jest spragniony przygód. Jego następny cel to podróż autostopem dookoła Ameryki Północnej. Na wyprawę wyruszy w czerwcu.
Iwona Krzyżak/pś/int