- Decyzję podjęliśmy po licznych sygnałach od mieszkańców i policji - mówi wiceprezydent Poznania Tomasz Kayser. - Chodzi o to, żeby w godzinach szczytu przedpołudniowego i popołudniowego, nie odbywały się dostawy dużymi ciężarówkami - wyjaśnia.
Zakaz będzie obowiązywał tylko w Śródmieściu - wewnątrz drugiej ramy komunikacyjnej. Oznacza to, że ciężarówki będą nadal mogły jeździć m.in. ulicą Lechicką czy przez Rondo Śródka. Problem zostanie rozwiązany po otwarciu zachodniej obwodnicy miasta - prawdopodobnie za dwa lata.