Zaczęły się zajęcia na uczelniach, w Poznaniu zrobiło się "ciaśniej" - do miasta wrócili studenci. Jest ich prawie 140 tysięcy.
Ilu z nich po skończeniu studiów odwiedzi urząd pracy? Jakie są wybory młodych ludzi? Królują modne kierunki czy przyszłościowe?
Czy taka duża uczelnia jak Uniwersytet może szybko zmienić kierunek kształcenia i czy studiować trzeba tylko to co daje pieniądze?