Głównym wykonawcą prac na stadionie była Hydrobudowa. Tej spółki jednak praktycznie ma, zarządza nią syndyk i nie ma mowy, aby to ona usunęła usterkę. - Stadion jest na gwarancji, ale firma, która go wykonała jest w stanie upadłości. Na szczęście mamy jakieś zabezpieczenia w związku z sytuacją - mówi prezydent Poznania Ryszard Grobelny.
Hydrobudowa to spółka córka dużej grupy kapitałowej PBG. Jej przedstawiciel Jacek Balcer mówi, że PBG bierze problem na siebie i usunie usterkę na pierwszej trybunie.
Miasto nie będzie do tego dopłacać. Zdaniem przedstawiciela PBG winny jest podwykonawca, którego zatrudniła Hydrobudowa. I to właśnie pracownicy tego podwykonawcy zamiast specjalnych podkładek zamontowali papę. I dlatego konstrukcja pękła. PBG zapowiada, że będzie domagało się, aby ostatecznie to ten podwykonawca zapłacił za naprawę, ale to już kłótnia między PBG, a firmą. Usterki na pierwszej trybunie mają być usunięte w ciągu miesiąca.
W przyszły czwartek na całym obiekcie rozpocznie się kontrola nadzoru budowlanego. Inspektorzy będą sprawdzać, czy na stadionie przy ul. Bułgarskiej nie ma więcej podobnych pęknięć.