NA ANTENIE: UDEKORUJE DZIS/PANPAN, JACOB A, JAMAJSKI SPEKULANT
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Czego uczyć się w liceum? Zawodu?

Publikacja: 07.06.2011 g.12:09  Aktualizacja: 07.06.2011 g.15:32
Poznań
Dużymi krokami do szkół ponadgimnazjalnych nadchodzi niż demograficzny. Dla dyrektorów oznacza to bardzo trudne decyzje o zwalnianiu nauczycieli dla których brakuje etatów. Jednak niektórzy stawiają na nowe pomysły i nowe kierunki. Czy licea powinny rozszerzać swoją ofertę o klasy zawodowe, wprowadzające do zawodu, czy przekazywać jak najbardziej ogólną wiedzę? Czy czas nauki w liceum, to rzeczywiście dobry moment aby już decydować o przyszłym zawodzie, zwłaszcza tak trudnym?
Strażacy - szkoła pożarnicza 1 - Wojciech Chmielewski
/ Fot. Wojciech Chmielewski

Spis treści:

    Niektórzy stawiają na nowe pomysły i nowe kierunki tak jak np. klasa licealna o profilu policyjnym. Tak właśnie zrobiła dyrektorka III Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie Beata Czechańska. Co o pomyśle sądzą uczniowie?  Czy uznawane za najlepsze w Gnieźnie  II Liceum Ogólnokształcące nie boi się o swoje kierunki  klasyczne? Czy może samo wychodzi z ofertą nowoczesnych profili klas? Mówi dyrektor II LO Paweł Goźdź.

    Czy czas nauki w liceum, to rzeczywiście dobry moment aby już decydować o przyszłym zawodzie, zwłaszcza tak trudnym jak policjant? Czy może taka klasa policyjna w liceum przyda się przede wszystkim policji? Zapytaliśmy o to komendanta Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie inspektora Artura Sobolewskiego. Młodszy brygadier Dariusz Ziomko z powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku opowiedział nam natomiast o klasie strażackiej, która powstaje g grodziskim liceum.

    Gnieźnieńska klasa licealna o profilu policyjnym to jedyny przypadek w powiecie, gdzie chętnych jest więcej niż miejsc. Choć nie każdy proponowany uczniom kierunek przygotowujący do zawodu cieszy się taką popularnością, jak klasy mundurowe - mówi dyrektor wydziału oświaty w starostwie powiatowym w Gnieźnie Aleksandra Kuźniak. Czy różnorodne, przygotowujące do wyboru konkrektnego zawodu, nieraz dość "egzotyczne" profile w liceach ogólnokształcących na stałe zagoszczą w tych szkołach? Czy te placówki liczą tylko na doraźne (kilkuletnie) ratowanie się w ten sposób przed niżem demograficznym? Rafał Muniak zapytał o to  rzeczniczkę wielkopolskiego kuratorium Oświaty Dorotę Śliwińską.

    A co o tendencjach w nauczaniu młodzieży sądzą Nasi Słuchacze? Czy w życiu potrzebny jest bardzo konkretny zawód, konkretna wiedza i umiejętności, czy jak najdłużej trwające kształcenie ogólne - najpierw liceum ogólnokształcące, a potem studia humanistyczne np. filozofia czy socjologia? Czy licea powinny rozszerzać swoją o fertę o klasy zawodowe, wprowadzające do zawodu, czy przekazywać jak najbardziej ogólną wiedzę ze szczególnym naciskiem na wybrany profil naukowy: matematyczno-fizyczny, biologiczno-chemiczny, humanistyczny czy językowy. Co Państwo sądzą o klasach dla "małych policjantów"? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Przemek 08.06.2011 godz. 01:43
    @Jerzy: masz dużo racji, ale receptą na to jest obniżanie podatków i likwidacja przymusowych ubezpieczeń. Jak również wprowadzenie odpłatności za studia (dzienne również) a może nawet za szkołę średnią.
    cz'ytacz 07.06.2011 godz. 18:47
    Już kiedyś poruszyłem pod ten temat ,podając jeden rodzaj przykładów który mówi o zagrożeniach jakie niesie LOKALNA POLITYKA KADROWA, -tak ujmę to w swoim określeniu ... .A więc zrobi się rodzinnie i swojsko na jakimś terenie np gdzie obok klasy policyjnej,strażacka,pielęgniarska,pomocy medycznej ,biznesowa czy też o profilu biurokracji samorządowej ... . No i do tego jeszcze brak zaplecza do szkoleń i tylko teoria + dobry catering =kluski śląskie lub pyzy wielkopolskie z sosem myśliwskim lub pieczeniowym ,do tego surówka z kapusty lub głąba kapuścianego ... .Czy pomysłodawcy biorą to pod uwagę? Czy popyt =podaż ...?
    Jerzy 07.06.2011 godz. 13:31
    Ironia losu tkwi w tym, że w UE brakuje ok. 100tys inżynierów. A w kraju
    jest szczególnie starszych cała masa inżynierów, którzy nie mogą znaleźć
    pracy w zawodzie ( często pracują jako ochroniarze ).

    W kraju jest mocno widoczny brak posażnej klasy średniej, którą winni
    stanowić ludzie z wyższym wykształceniem. Ludzie z wyższym
    wykształceniem często zarabiają na poziomie średnich zarobków.
    A nawet poniżej; np. nauczyciele.

    Jest to efekt chorych stosunków społeczno ekonomicznych w kraju. Bierze
    on się z tego, że przedsiębiorcy nie żyją pod uzasadnioną ( pozytywną )
    presją ekonomiczną zmuszającą ich do: zwiększania wydajności pracy,
    szukania nowych wyzwać, polepszania organizacji pracy, itd. I poprzez to
    poszukiwanie wysoko kwalifikowanej dobrze płatnej kadry osób z wyższym
    wykształceniem.

    Stan taki bierze się z tego, że obecnie przedsiębiorcy analogiczne
    korzyści mogą osiągnąć dużo prościej poprzez: zatrudnianie na czarno,
    funkcjonowanie w szarej strefie, zatrudnianie na zaniżoną pensję,
    zatrudnianie nie na etat tylko na zleceni, itd. Stan taki buduje chore
    stosunki społeczno ekonomiczne.

    Naprawa szkolnictwa dostosowanego dla potrzeb gospodarki należy
    rozwinąć od naprawy stosunków społeczno ekonomicznych we ww materii.
    Inaczej rozmawianie o szkolnictwie jest często mieleniem języka.

    RECEPTA:
    Ażeby uzdrowić szkolnictwo należy najpierw:
    - wprowadzić jednolity powszechny system ubezpieczeń społecznych ZUS (
    NFZ ) rozlicznych w podatku PIT ( analogicznie jak VAT ),
    - w szczególności anulować jeden przepis przyznający przedsiębiorcom
    ulgę podatkową w podatku ZUS.