Przesłuchania trwały do późnych godzin nocnych. Według wstępnych ustaleń mężczyźni spotkali się w mieszkaniu 58-letniego znajomego. Spotkanie miało charakter towarzyski - gospodarz tego dnia miał odebrać rentę. W miarę upływu czasu i ubywania alkoholu, zaczęło dochodzić do nieporozumień. W końcu doszło do rękoczynów. - Pokrzywdzony doznał szeregu obrażeń, między innymi złamania żeber, naderwania płuca, obustronnej odmy płuc. Następstwem tych obrażeń była śmierć - mówi prokurator Magdalena Roman.
Trzej zatrzymani to bezdomni. Czwarty w przeszłości był sąsiadem ofiary. Nie wiadomo na jakim tle doszło do konfliktu. - Dwóch podejrzanych przyznało się do popełnienia zarzucanego im czynu. Dwaj pozostali nie przyznali się. Jeden z nich w ogóle kwestionuje sam fakt pobytu w tym mieszkaniu.
Jednak nawet ci z podejrzanych, którzy przyznają się do zarzucanych im czynów, podają sprzeczne informacje, dlatego prokuratura musi przeprowadzić dodatkowe czynności, żeby ustalić przebieg zdarzeń. Jeden z podejrzanych podał informację, że ofiara została okradziona z
pieniędzy.
Do sądu trafiły wnioski o trzymiesięczny areszt dla wszystkich zatrzymanych w sprawie. Trzej z podejrzanych mają od 30 do 34 lat. Byli już karani między inymi za przestępstwa przeciwko mieniu z użyciem przemocy. Czwarty zatrzymany to 54-latek.