Ponad miesiąc temu zakończyły się w Poznaniu rozgrywki piłkarskich Mistrzostw Europy UEFA EURO 2012 i ponad miesiąc temu z miasta wyjechali kibice z Irlandii. Według szacunków w czasie mistrzostw do stolic Wielkopolski przyjechało ich najwięcej - około 70 tysięcy.. Bawili się u nas świetnie, nie sprawiali większych problemów, ponoć wyjeżdżali w dobrych nastrojach. Zostawili u nas sporo pieniędzy, bo nie da się ukryć - za kołnierz nie wylewali. Mówi się o 24 milionach złotych - to są dane z irlandzkiej prasy. Sami poznaniacy o gościach z Irlandii mówili tylko dobrze. Urzędnicy marzą więc, aby znów w Poznaniu zrobiło się zielono. Czy faktycznie chcemy, aby przyjeżdżali do nas Irlandczycy? Jakie korzyści może z tego mieć miasto? Czy można na nich zarobić? Czym nas urzekli Irlandczycy? Co Poznań może im pokazać?
Prezydent Grobelny twierdzi, że dzięki spotowi reklamowemu, który emitowano w Irlandii, o Poznaniu dowiedziały się kolejne osoby. Spot można obejrzeć na naszej stronie internetowej (poniżej). Oglądalność była bardzo wysoka. W połowie lipca prezydent pojechał do Dublina. Otworzył tam wystawę o EURO 2012 w Poznaniu, wypił piwo z kibicami i zachęcał ich do ponownego przyjazdu do stolicy Wielkopolski. Jak reagowali Irlandczycy?
Skąd wiemy, że Irlandczycy chcą do nas wracać, że to nie było chwilowe zauroczenie EURO, ale rzeczywiście "miłość na stałe"? Na kogo najbardziej liczono przed EURO - czy już wtedy były przygotowania do kampanii reklamowej po turnieju? Czy stawiano właśnie na Irlandczyków, czy może na Chorwatów? Co zrobić, by Irlandczycy znów do nas przejechali?
Czy my mamy strategię promocyjną Poznania - i jakie miejsce ma w niej Irlandia? Może Poznań znajdzie miasto partnerskie w Irlandii - by wymieniać doświadczenia i dowiedzieć się o sobie nieco więcej. Czy wiemy z jakiej części Irlandii mieliśmy najwięcej gości? Przemysław Leszczyński z restauracji na Starym Rynku w Poznaniu przyznaje, że na gościach z Irlandii można było zarobić. Jakie zamówienia składali goście w zielonych strojach? Czy restauratorom i właścicielom pubów zdarzy się jeszcze zrobić taki interes jak podczas Euro?
Czy poza zwykłym turystą Poznań może liczyć także na irlandzkie inwestycje? Czy to znaczy, że większy nacisk na Irlandię sprawi, że rezygnujemy z naszej promocji w Niemczech? Przecież turysta zza Odry jest w Poznaniu najbardziej popularny. Czy Włosi i Chorwaci też mogą liczyć na poznańskie zainteresowanie?
Zapraszamy do dyskusji! Czy stawiać na Irlandię?