Raczej nikt z przestrzegających tego kodeksu nie odpowie, możemy więc tylko spekulować, że ten kto dopuszcza się takich czynów – nie jest mile widziany, nawet w szemranym towarzystwie. Czym innym jest bowiem okraść kogoś silnego i wpływowego, a czym innym - słabego i bezbronnego. Do takich właśnie przypadków doszło ostatnio w powiecie szamotulskim.
Informowaliśmy już o dwunastolatku, który założył uprawę dyni i ktoś mu je ukradł. Jest też inna, wyjątkowo odrażająca kradzież.
Więcej w relacji naszego reportera.