NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Czy można było uniknąć wypadku?

Publikacja: 01.07.2013 g.12:20  Aktualizacja: 01.07.2013 g.13:05
Poznań
Prezydent Poznania broni organizatorów wczorajszych zawodów na ulicy Hlonda. W trakcie imprezy jedno z aut wypadło z trasy i uderzyło w publiczność. 19 osób zostało rannych, pięć wciąż jest w szpitalach.
wypadek 4-1 - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    Zgodę na organizację pokazu wydał prezydent miasta Ryszard Grobelny. Dziś nie ma sobie nic do zarzucenia. Twierdzi, że widział kilka tego typu imprez w Polsce i za granicą i były one zabezpieczone w ten sam sposób. Zwraca uwagę na to, że to nie były zawody i nikomu nie wolno było się ścigać. Na ul. Hlonda odbywał się tylko pokaz.

    Kilka lat temu podobny pokaz szybkich samochodów odbył się w centrum, m.in. pod Zamkiem, gdzie prezentowane były m.in. bolidy Formuły I i zabezpieczenia były podobne.

    Miejscy urzędnicy pokazali reporterowi Radia Merkury wszystkie dokumenty związane z organizacją tej imprezy. Pozytywne opinie wydały między innymi policja, pogotowie ratunkowe i Sanepid.

    Żyjemy w czasach, gdy każdy z nas może nakręcić telefonem, czy małą kamerą wydarzenie pokazywane później na całym świecie. W serwisie youtube są dziesiątki filmów nagranych przez świadków. Na podstawie tego, co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy od świadków, stawiamy pytanie czy był to nieszczęśliwy wypadek czy też zawiniła organizacja imprezy. A może po prostu człowiek przeholował ze swoimi umiejętnościami? Jeśli byli Państwo na miejscu liczymy na opinie i uwagi. W studiu naszym gościem był specjalista od ustalania przyczyn wypadków samochodowych Walenty Dudziak. 

    Więcej o wypadku, więcej o stanie rannych.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 5
    KAKA 01.07.2013 godz. 13:18
    @Obserwator & Anna ::::Jakie by loby wasze zdanie w tej sprawie jakbyście to wy byli ofiarami tego wypadku???
    Alek 01.07.2013 godz. 12:47
    No co mówi ten pan ekspert? Przecież Kubica sam miał wypadek! Zdaje się, że inny zawodowy kierowca zginął na przejeździe kolejowym. A kierowcy Formuły I non stop mają wypadki. Więc bycie zawodowym kierowcą nie chroni przed wypadkiem. Nawet Kubicy, który jeździł od dziecka nie uchroniło!
    Anna 01.07.2013 godz. 12:44
    mnie dziwi jedno wszyscy chcą takich imprez a jak wydarzy się wypadek, to zaraz wieszają psy na organizatorach,
    Obserwator 01.07.2013 godz. 12:36
    Nie demonizujmy. Takie rzeczy się zdarzają. Np. na Dniach Ułana koń może wierzgnąć i kopnąć człowieka. Kiedyś odgryzł komuś palec, innym razem poniosły konie ciągnące dorożkę. Na rajdach Kormoran i innych dochodziło do wypadania auta w tłum. Były też przypadki śmiertelne. W tym wypadku widzowie podejmują decyzję czy chcą to oglądać. Często idziemy chodnikiem obok pędzącego tira. Co się stanie jeśli kierowca tira dostanie zawału lub układ kierowniczy się rozwali? Ja jeśli chodzę na takie imprezy to kalkuluję - stańmy dalej, będziemy gorzej widzieć ale będziemy bezpieczniejsi.
    Piotr 01.07.2013 godz. 12:29
    Organizator nie przewidział sytuacji. To raz. Organizator dopuścił widzów zbyt blisko szosy. To dwa.

    Co do barierek, to powinny być dwa lub trzy rzędy opon. I można je postawić w ciągu dwóch dni.

    A kierowca to d..pa z uszami.