Poznań już latał, ale rok temu nie wysunęło się podwozie i Boeing 767 wylądował na brzuchu i już nie wrócił do regularnych rejsów. - Wszystkie duże polskie miasta mają swoje maszyny. Są to maszyny starszego typu, czyli Boeningi 767, które jednak nadal latają, a samolot o imieniu Poznań został uziemiony przez to awaryjne lądowanie. Dlatego są szanse, że nowy Dreamliner będzie nosił imię "Poznań" - mówi Rafał Jankowiak ze Stowarzyszenia Latamy z Poznania.
Lot na razie odpowiada enigmatycznie "dziękujemy za sugestię". Wiadomo, że Dreamliner nie będzie latał z Poznania, bo tak duże maszyny obsługują duże lotniska, ale wizyta w stolicy Wielkopolski jest bardzo prawdopodobna. Nowego Dreamlinera w barwach LOT-u zobaczymy nad Poznaniem prawdopdobnie na przełomie tego i przyszłego roku.