Bałagan - to słowo najlepiej opisuje to, co dzieje się teraz na Starym Mieście - mówi historyk sztuki Janusz Pazder. Dlatego jest pomysł, by ten bałagan uporządkować. Poznań jest jednym z wielu polskich miast, które szukają rozwiązania tego problemu. Chodzi głównie o to, by reklamy nie pojawiały się na zabytkach, a szyldy, tablice informacyjne czy słupy ogłoszeniowe miały określone rozmiary i wygląd.
- Chcemy wskazać kierunki działań by w centrum zapanował ład. Dobrym przykładem jest Kraków, gdzie na terenie staromiejskim taka polityka reklamowa jest prowadzona - mówi Łukasz Olędzki z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej i dodaje, że w Poznaniu to dopiero początek dyskusji. Na uwagi poznaniaków MPU czeka do końca roku. Ma powstać między innymi katalog dobrych praktyk, który będzie dokumentował rozwiązania wzorcowe.