Żeby dostać się do kolejnego etapu młodzi ludzie muszą udowodnić, że potrafią szybko biegać i sprawnie podciągać się na drążku. "W tym roku zainteresowanie szkołą jest rekordowe" - przyznaje wykładowca kapitan Piotr Nowaczyk.
W tym roku do egzaminów przystąpiło 19 dziewczyn. Dla nich testy sprawnościowe to prawdziwe wyzwanie, bo w stosunku do kolegów nie mają żadnej taryfy ulgowej. Od kiedy zrównano wymagania, do Szkoły Aspirantów nie dostała się ani jedna kobieta.