W ten sposób członkowie Pilskich Rodzin Katyńskich - w towarzystwie władz miasta - upamiętnili swoich bliskich, ofiary Zbrodni Katyńskiej. Każde drzewo symbolizuje innego człowieka.
- To będzie wyjątkowe miejsce - powiedziała Grażyna Sobieraj, której dziadek zginął z rąk Sowietów. Wzruszenia nie krył też Janusz Animucki, którego ojciec został zamordowany, gdy ten miał zaledwie 4 lata.
- Trzeba pamiętać o tych tragicznych wydarzeniach, ale i przywrócić pewną równowagę - mówił prezydent Piły, Piotr Głowski, nawiązując do miejsca, w którym posadzono Dęby Pamięci (tuż przy rondzie 10 kwietnia 2010 roku).
Przed posadzeniem Dębów Pamięci pilanie hołd ofiarom Zbrodni Katyńskiej oddali pod pomnikiem Ofiar Stalinizmu.