Nie wiadomo jednak, czym zator był spowodowany. Tu będzie potrzebna opinia kolejnych biegłych, tym razem z zakresu medycyny sądowej. A to może potrwać nawet rok. Śledztwo w tej sprawie nadal trwa. Prokuratura przesłuchuje świadków.
Zeznawały już osoby, które w tym samym czasie przebywały na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii ostrowskiego szpitala. Niedługo do prokuratury będzie wezwany personel medyczny. Wcześniej lekarzy sąd będzie musiał zwolnić z tajemnicy zawodowej.