NA ANTENIE: Noc
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Dokąd jedzie ten tramwaj? Cięcia w MPK?

Publikacja: 20.12.2011 g.14:05  Aktualizacja: 20.12.2011 g.14:08
Poznań
Rośnie napięcie związane z zapowiedziami drastycznych cięć w budżecie Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu. Miejski przewoźnik ma coraz mniej pieniędzy. Zapowiada się niepokojąca przyszłość - zarówno przed firmą, jak i przed pasażerami dojeżdżającymi do pracy lub szkoły autobusami i tramwajami w zielono-żółtych barwach.
Tramwaje na trasie PST - TomFoto
/ Fot. TomFoto

Spis treści:

    We wtorek rano przed Urzędem Miasta Poznania, w której trwa sesja rady, przeciwko planom oszczędnościowym miasta protestowało około 200 związkowców. Od pewnego czasu trwają negocjacje zarząd MPK - związkowcy. Rozmowy niełatwe, bo związków zawodowych w MPK jest aż pięć. Pracowników 2,6 tysiąca. A rozmowy dotyczą głównie planowanych zwolnień - w tym roku zwolniono 65 osób, w przyszłym roku redukcja miałaby dotknąć około 200 osób.

    Zarząd MPK tłumaczy, że wynika to między innymi z mniejszej dotacji z budżetu miasta. Na wtorkowej sesji zapadła decyzja o załataniu tegorocznej dziury w wydatkach miejskiego przewoźnika - 6 milionów złotych. Ale w przyszłym roku pieniędzy ma być jeszcze mniej - o 20 milionów. Nikt nie ma wątpliwości - to co dziś dzieje się w MPK,  odczują pasażerowie - plany mówią o tym, że autobusy i tramwaje będą kursowały rzadziej, nie będą sprzątane, nie będzie remontów, wzrosną też ceny biletów.

    O co walczą związkowcy? - Boimy się cięć, bo one oznaczają ciężkie czasy dla pracowników MPK. I to odbije się także na pasażerach - ostrzega rzecznik związkowców Mateusz Kryzar.

    Czy rzeczywiście chodzi o to, by pasażerów poznańskiego MPK było coraz mniej? Czy pasażerowie przestaną jeździć miejską komunikacją i przesiądą się do samochodów? Czy stanie się tak, że będą z niej korzystać tylko ci, którzy na prawdę nie mają innego wyjścia? Dla kogo powinna być miejska komunikacja? Gdzie szukać oszczędności, co zmieniać żeby ją w Poznaniu uratować? Gościem porannego programu Radia Merkury "Jest taka sprawa" był prezes MPK, Wojciech Tulibacki. Prezes Tulibacki nie pozostawił wątpliwości - sytuacja MPK jest bardzo trudna, rozmowy ze związkowcami też, ale trzeba szukać najlepszego rozwiązania dla firmy i pasażerów. Jego zdaniem zwolnienia pracowników są nieuniknione.

    Poznańskie MPK wciąż ma opinię najlepszego przedsiębiorstwa komunikacyjnego w Polsce. To może się jednak szybko zmienić. Kto będzie chciał jeździć brudnymi autobusami, które będą kursowały coraz rzadziej? - Nie chcemy tracić pasażerów - mówi Mateusz Kryzar. Czy pasażerowie poprą żądania związkowców?

    Związkowcy MPK walczą nie tylko o kolegów i pasażerów - także o swoje prawa - o podwyżki i o przywilej darmowych przejazdów dla nich i dla rodzin - mówi prezes MPK, Wojciech Tulibacki.

    Oszczędności należy szukać np. w Zarządzie Transportu Miejskiego - sugerują związkowcy. ZTM to wydzielona z MPK spółka zajmująca się organizowaniem przejazdów.

    Mimo, że przez wiele lat władze Poznania mówiły, że komunikacja publiczna to priorytet - nie udało się z niej stworzyć atrakcyjnej niezawodnej usługi umożliwiającej szybką i bezpieczną jazdę po mieście. Teraz z MPK w większości korzystają uczniowie, studenci i ci, którzy muszą. Przesadzić kierowców samochodów do tramwajów raczej się nie udało. Udało się za to nakłonić wielu kierowców do zamiany zatłoczonego tramwaju na samochód. Poznań jest teraz najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce. Także dziś miasto szukając oszczędności, nie ma tak naprawdę pomysłu ani wizji przyszłości komunikacji publicznej. Co o przyszłości MPK myśli prezydent Ryszard Grobelny?

    Związkowcy mówią, że dzisiejsza pikieta to dopiero początek - będą kolejne. Niewykluczone, że wszystko skończy się strajkiem. Marek Wojciechowski pamięta jak 13 lat temu stanęła komunikacja w Poznaniu. A co MPK sądzą poznaniacy? Czy zwalnianie pracowników to właściwa droga zmian w firmie? Może pieniędzy do załatania dziury trzeba szukać gdzie indziej? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 6
    jerzy7731 02.01.2012 godz. 06:03
    To zamieszanie wokół MPK to skutek konieczności spłaty kredytu przez mieszkańców za stadion miejski: wart ok. 400mln, sprzedany za ok. 800mln, skredytowany pożyczką na ok. 1200mln!?
    hetman 24.12.2011 godz. 10:51
    Jeśli chodzi o publiczne pieniądze to warto zdać sobie sprawę,ile kosztuje nas napaść na Afganistan i budowanie tam w prezencie dróg,szkoł i wodociagów co ma uspokoić chyba czyjeś sumienia. Jedna wielka obłuda !!!
    tomek 21.12.2011 godz. 09:02
    to jest rezultat rządów Ryszarda G. i bezmyślnych radnych. Metro na Franowo i zajezdnia będą kosztować ponad 600 mln.
    O oszczędnościach trzeba było myśleć już wiele lat temu i policzyć na jaką komunikację nas stać.
    Można myśleć o ograniczeniu częstotliwości kursowania tramwajów jeżeli będzie dbać się o regularność i dopasowanie rozkładów jazdy. Linie 3,4,11 są po to by na Winogrady i Piątkowską nie jeździła tylko jedna linia, tak aby np. awaria na Wildzie nie skutkowała całkowitym brakiem komunikacji we wspomnianych rejonach. Do skasowania jest również linia 18.

    ZTM to pomysł który wyszedł z MPK. Przed tem MPK sprzedawało bilety i otrzymywało dotację z miasta. I ta dotacja była przedmiotem corocznych sporów. Poprzez utworzenie ZTM, MPK zrzuciło z siebie troskę o zarabianie, Nadto przejście dyrektora. Rasiaka do ZTM, osłabiło pozycję miasta względem MPK.
    alicja 20.12.2011 godz. 13:08
    Nie tak dawno była u Was audycja w której nasze władze chciały aby wszyscy przesiadali się na transport publiczny. Dziś jestem ciekawa na co mamy się przesiąść? skoro ma jeździć mniej tramwajów i autobusów. Dla mnie utworzenie ZTM to tak jak napisał jerzy przechowalnia i sztuczny twór. Mamy to dziwo na PKP i wszyscy wiemy czym to się objawia. Proponuję zlikwidować ZTM i powrócić do MPK. Wszystko i tory i tabor i cała infrastruktura związana z przewozami pasażerów powinna być w jednych rękach. Popieram strajkujących.
    jerzy 20.12.2011 godz. 12:37
    Naczalstwo MPK @ ZTM i tak śmiga prywatnymi samochodami po mieście !
    Tramwaje i autobusy jedynie im przeszkadzają w życiu codziennym !
    Co do ZTM to typowa przechowalnia SAMYCH SWOICH !
    Jacek 20.12.2011 godz. 12:34
    Każde 50 osób, które wysiądą z tramwaju, to 50 dodatkowych samochodów na ulicach. Korki w Poznaniu są tak ogromne, że trudno w to uwierzyć. Dawno minął czas, gdy jeździło się w miarę sprawnie, lepiej niż w Warszawie, bo sprawdzał się system sterowania ruchem. Dzisiaj mały deszczyk oznacza WIELKIE korki, a dorzućmy do tego tysiąc czy pięć tysięcy pasażerów, którzy zamiast tramwajów, pojadą samochodem! Pan prezydent z Naramowic na pewno się do pracy nie przebije. Sprawna komunikacja miejska, to także istotna sprawa dla kierowców. Punktualne tramwaje oznaczają mniej samochodów na ulicach! A poza tym - miasto ma jakieś obowiązki wobec mieszkańców. Co mają zrobić seniorzy jak im się odbierze komunikację tramwajową? Jak dojadą do przychodni czy do sklepu?