Dziś przygotowują je sami i rozdają osobom bezdomnym. Podopieczni pilskiego Monaru stali się przedsiębiorcami. Założyli firmę gastronomiczną - spółdzielnię socjalną "Perfekcja". Codziennie do pilskiego okrąglaka przychodzi osiemdziesiąt osób. Często zupa pani Bożenki i ziemniaki pana Kazia to dla ludzi w trudnej sytuacji jedyny ciepły posiłek. Obiady wydawane są od poniedziałku do piątku, nie tylko zimą , ale przez cały rok.