Zakończyła się pod murami najmłodszego kościoła w mieście - św. Józefa. Gdzieniegdzie pod stopami wiernych chrupał zmarznięty śnieg, temperatura była bliska zera.
Uczestnicy średzkiej drogi krzyżowej modlili się o czystość i trwałość związków małżeńskich, zawartych zgodnie z nauką Kościoła.