Przez wiele lat kapłani, którzy ocaleli przyjeżdżali do sanktuarium św. Józefa, aby podziękować za cud. Kapłani wierzyli, że za przyczyną św. Józefa zostali oswobodzeni. "Dziś niestety już żaden z księży nie żyje, ale inni duchowni postanowili te doroczne spotkania kontynuować" - mówi kustosz bazyliki św. Józefa ks prałat Jacek Plota.
W podziemiach kaliskiej bazyliki księża Dachałowcy utworzyli muzeum. Są tam pamiątki z obozu oraz tablica z nazwiskami wszystkich zamordowanych kapłanów.