Impreza do eleganckich nie należy, bo mimo że Tłusty Czwartek tradycją jest, to zjeść 10 sztuk dla przeciętnego zjadacza pączków to prawdziwy wyczyn. W czasie konkursu jest ponadto liczony czas. Zwycięża ten, kto pierwszy zje 10 pączków, czyli pochłonie 2 tysiące kilokalorii - niważne w jakim stylu. Najlepszym wystarcza około pięciu minut. Nagrody otrzymuje najszybszy "pączkożerca", a także najstarszy i najmłodszy zawodnik. Rok temu seniorów reprezentowała blisko 90-letnia pani Marianna. Najmłodszy był 4-letni chłopiec. Tegoroczna edycja odbędzie się w najbliższy poniedziałek w Izbie Rzemieślniczej.