Dzieci nie udało się uratować. Pożar w Wysokiej z tragicznym finałem
O sprawie jako pierwszy poinformował portal Gniezno24.com. Maszynista pociągu pasażerskiego jadącego z Gniezna do Poznania wyjeżdżając ze stacji w Gnieźnie, na swoim torze zauważył jadący z przeciwka inny skład. Na szczęście nie doszło do zderzenia.
Oba pociągi zatrzymały się kilkanaście metrów od siebie. Na miejsce natychmiast wezwano służby kolejowe oraz policję - mówi oficer prasowy komendy w Gnieźnie Anna Osińska.
Dziś około godziny 5 na stację PKP wezwano policję. Zbadano trzeźwość maszynisty pociągi i dyżurnego ruchu. Obie osoby były trzeźwe
- mówi Osińska.
Ruch na stacji był wstrzymany przez około dwie godziny. Jak to się stało, że oba składy znalazły się na tym samym torze, będzie badać PKP.