Nie chodzą, będą latać
Mężczyzna zginął we wrześniu ubiegłego roku w zakładzie przetwarzającym zużyte opony. Prokurator postawił zarzuty dwóm pracownikom grodziskiej firmy. Jeden z nich to członek kierownictwa zakładu, drugi to pracownik produkcyjny.
Pierwszy usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków i nieodpowiedniego nadzoru. Drugi odpowie za niewłaściwą obsługę maszyny, co przyczyniło się do nieumyślnego spowodowania śmierci.
Oskarżonym grozi do pięciu lat więzienia. Obaj nie przyznają się do winy. 49-latek zginął 10 miesięcy temu. Wszedł do wnętrza wyłączonej maszyny, która mieli opony. Mężczyzna miał sie zająć jej konserwacją. W pewnym momencie urządzenie jednak ruszyło. Mieszkaniec Grodziska zginął na miejscu.