Dworzec od dawna chciał kupić szamotulski samorząd. Jednak, jak na jego finansowe możliwości, cena była zbyt wysoka - milion złotych. W końcu budynek wraz z działką PKS Poznań, sprzedał. Komu i za ile? Na razie nie wiadomo. Prezes jest nieuchwytny. Niewiele o transakcji wiedzą też władze Szamotuł. "Poczekamy, zobaczymy" - mówi zastępca burmistrza Janusz Stanke. I dodaje, że prędzej czy później ten, kto kupił dworzec, będzie musiał pojawić się w szamotulskim ratuszu.
Na dzisiaj najważniejsze dla ludzi pytanie brzmi: gdzie teraz będą zatrzymywać się autobusy? Na razie tam gdzie do tej pory. Jak będzie później? Na to pytanie nikt dzisiaj nie zna odpowiedzi.