Policja alarmuje - obniża się wiek sprawców popełniających czyny karalne. Problem jednak w tym, że dzieciom do 13 roku życia nie grożą żadne sankcje karne.
Niepowodzenia w szkole, kłótnie w domu, brak akceptacji ze strony rówieśników - to najczęstsze przyczyny agresji, a także przestępstw popełnianych przez dzieci. Jak radzić sobie z niemal całkowitą bezkarnością małoletnich?
Jak radzić z tym problemem? Karać czy wychowywać? Psycholog Żaneta Kowalska uważa, że dziecko musi ponieść karę za swoje czyny, ale karanie musi być nauką na przyszłość, a nie doraźnym środkiem.
Zjawisko przestępczości nieletnich znane już było w starożytności. Ktokolwiek naruszył porządek publiczny, popełnił przestępstwo lub inny występek stosowano karę chłosty. Do końca XIX wieku nieletni przestępcy traktowani byli bardzo surowo i odpowiadali przed sądami na ogólnych zasadach. Ale w XX wieku uchwalono prawo w myśli którego do 13 roku życia nieletni przestępca nie odpowiada karnie. Czy polskie prawo jest pod tym względem wystarczające?
Czy zaostrzyć kary dla małoletnich przestępców? A może zdemoralizowane dzieci objąć jakąś szczególną opieką? Psychologowie twierdzą, że dzieci nie rodzą się złe. One uczą się od nas - dorosłych. Często też nasza nieudolność w wychowaniu powoduje, że młodzi zdemoralizowani przestępcy śmieją się z wymiaru sprawiedliwości, bo mają świadomość, że nic im nie grozi.
W jaki sposób można karać małych przestępców? Czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej.