- Na pomysł wpadło pięciu chłopców. Ta klatka to było pomieszczenie szatni szkolnej. Chłopcy doprowadzali tam ofiarę i bili - mówi oficer prasowy kościańskiej policji Artur Ustasiak.
Jeden z pomysłodawców "walk w klatach" ma 13 lat, dlatego będzie odpowiadał za to co zrobił, pozostali są 11-latkami, którzy staną przed sądem rodzinnym i odpowiedzą za demoralizację.