NA ANTENIE: NIE DOMYKAJMY DRZWI/SKALDOWIE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Dzieci zostały w Polsce...

Publikacja: 05.01.2016 g.16:04  Aktualizacja: 05.01.2016 g.16:12 Jacek Butlewski
Poznań
Anna Siedlecka przez lata mieszkała w Belgi. Wyszła za mąż za Belga, z którym ma dwoje dzieci.
rozwod separacja dziecko - Fotolia.pl
/ Fot. (Fotolia.pl)

Spis treści:

    Dwa lata temu mąż ją zostawił, ale chce żeby dzieci zostały z nim. Belgijski sąd zdecydował o wspólnej opiece. Jedno z dzieci pani Anny zachorowało i kobieta nie zdążyła dowieźć swoich podopiecznych na czas do męża, który natychmiast uruchomił procedury, których efektem był nakaz płacenia przez kobietę 1000 euro za każdy dzień nieobecności dzieci w Belgii.

    Jej konto zostało zajęte, podobnie jak mieszkanie, a Polka do Belgii już nie wróciła, pozostając wraz z dziećmi w Polsce, tymczasem w Belgii sąd zaocznie odebrał jej prawo do opieki nad nimi. Pani Anna w Poznaniu będzie walczyć o swoje prawa, które w jej ocenie zostały złamane. Mówi się, że przypadków łamania praw Polaków zagranicą jest więcej.

    Decyzję w sprawie pani Anny poznański sąd podejmie 18 stycznia. Postępowanie jest prowadzone na podstawie Konwencji Haskiej (jej części dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka). Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka. Z jego biura otrzymaliśmy odpowiedź, że z zasady Rzecznik nie komentuje spraw indywidualnych, które prowadzi. Podobnie - Ministerstwo Spraw Zagranicznych. 

    Jacek Butlewski/int

    Zdjęcie Jacek Butlewski Jacek Butlewski

    Kierownik kultury Radia Poznań. Z zaciekawieniem śledzi wszelkie ciekawe wydarzenia kulturalne - bywa na wystawach, spotkaniach czytelniczych, spektaklach i koncertach. Nagrywa krótkie filmy kulturalne, które można zobaczyć na naszym kanale YouTube.

    https://radiopoznan.fm/n/zlYpT5
    KOMENTARZE 1
    cz'ytacz 07.01.2016 godz. 09:26
    Przy okazji, może jakiś program na temat refundacji przez Parlament
    dowożenia dzieci przez rodziców do placówek opiekuʼnczo wychowawczych
    czy też edukacyjnych ?
    Jakby co to JA reprezentuje grupę którą nie stać na miłosne szaleʼnstwa




    (mimo że dużo jest takich które i którzy mają w tym żywotny interes ?Nie wiem
    lecz czuję to w powietrzu w zimowej aury)