Licealistki zbudowały robota (FILM)
Dziś o dzikiej zwierzynie w lasach i na polach i o polowaniach. Rolnicy domagają się odszkodowań za zniszczenia spowodowane przez dziki, a myśliwi zapowiadają więcej odstrzałów. Zwierząt tych od kilkunastu lat jest coraz więcej i wyrządzają wiele szkód w uprawach rolnych. Według nowego rozporządzenia Ministerstwa Środowiska wydłużono okres polowań na dziki - do 15 lutego oraz od dnia 15 maja do końca roku. Czyli skrócono czas ochronny do trzech miesięcy - od połowy lutego do połowy maja. To znaczy, że można polować także na lochy z małymi, ale ze względów etycznych myśliwi niechętnie urządzają takie polowania. Pojawia się liczba, która robi wrażenie - w tym roku w Polsce ma być upolowanych ponad 300 tysięcy dzików!
"Zresztą obecnie i tak najczęściej polują właśnie na dziki" - tłumaczy instruktor Polskiego Związku Łowieckiego w Poznaniu Michał Kolasiński. Trzy miesiące ochrony dzików i więcej polowań - czy to rozwiąże problem? Dzików jest dużo, ich mięsa w skupie też i dlatego cena jest stosunkowo niska. To, w obiegowej opinii zniechęca myśliwych do polowań na te zwierzęta. Zdaniem Michała Kolasińskiego nie jest to cała prawda.
W polskich lasach jest za mało drobnej zwierzyny np - zajęcy albo kuropatw. Dużo jest grubszego zwierza. Dlaczego np. dzików jest tak dużo? Czy ten przyrost jest tylko chwilowy? Zapytaliśmy o to dr inż.. Roberta Kamieniarza z Katedry Łowiectwa i Ochrony Lasu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Uważa on, że wzrost populacji dzikich świń jest możliwy dzięki powiększaniu się upraw kukurydzy. Więcej jest dużych areałów kukurydzy, rzepaku, a mniej miedz, nieużytków, krzewów. Rolnicy twierdzą, że myśliwi za mało polują na dziki a myśliwi, ze to rolnicy dobrze odżywiają dziki polami kukurydzy - jak wybrnąć z tego problemu?
Eksperci uważają, że rolnicy powinni robić przecinki na polach kukurydzy, tam łatwiej myśliwym byłoby polować ale i odstraszać dziki. Ale to podobno wcale nie takie proste. Zdaniem Stanisława Kalemby przecinki w polach kukurydzy sprawdzają się, ale tylko w dużych gospodarstwach. Nie tylko z odstrzałem dzików jest kłopot. Podobnie jest z lisami - też jest ich dużo.
Dobrze chronimy dzikie zwierzęta i populacje niektórych gatunków mocno wzrastają. Przykładem są dziki, lisy. Kłopotem stają się też chronione długo bobry - przyczyn tego, że niektórych zwierząt przybywa w polskich lasach szuka były minister rolnictwa Stanisław Kalemba. Jakie znaleźć rozwiązanie problemów z dzikami, bobrami i lisami?
Rolnicy z myśliwymi powinni razem poszukać rozwiązania problemu z dzikami. Jest to możliwe. Sadownicy od dawna stosują ogrodzenia i nie domagają się odszkodowań. Chociaż w pewnym czasie zające hasały między owocowymi drzewami.
Dr inż. Robert Kamieniarz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu krytykuje decyzję ministra o skróceniu okresu ochronnego na dzicze lochy. Więcej polowań na dziki - jego zdaniem - nie rozwiąże problemu. Zdaniem posła Stanisława Kalemby odstrzał i zagospodarowanie dziczyzny powinien być stały i planowy.
Dziki to problem. Jak go rozwiązać? Jak można rozwiązać problem rosnącej liczby dzików? Czy decyzja ministerstwa o większym odstrzale dzików jest słuszna? Jakich jeszcze zwierząt przybywa w lasach i czy stają się one problemem dla człowieka?