Mieszkańcy przyszli do urzędników i błagali, aby nie wyrzucać ich z domu. Decyzję o wstrzymaniu eksmisji tych osób podjął dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych Jarosław Pucek. - Niektóre osoby przychodziły na godzinę lub dwie przed eksmisją i też można było im pomóc. W zeszłym roku na 200 eksmisji 50 zostało wstrzymanych i niekoniecznie doszło do spłaty zadłużenia. Szukamy innych rozwiązań, ale warto z nami rozmawiać - zachęca Pucek.
Urzędnicy oczekują, że dłużnicy zaczną płacić bieżący czynsz. Choć nie oznacza to, że dług zostanie darowny. Dyrektor apeluje, aby nie zgłaszać się do ZKZLu na ostatnią chwilę. W Poznaniu rekordziści mają nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych niezapłaconych rachunków. Do końca czerwca komornicy wyznaczyli już 160 kolejnych eksmisji.