Klasyka w Polsce - marzec 2011
Polscy uczniowie od lat mają dostęp do pracowni komputerowych, ale liczba chętnych przypadających na jeden komputer w Polsce wynosi 44, a średnia w Unii Europejskiej to 13. Dane dotyczące szkół podstawowych są jeszcze bardziej niekorzystne dla polskich maluchów. W Polsce - 79, w UE - 32. Nie znaczy to jednak, że polskie dzieci nie znają się na komputerach, internecie, klikaniu, grach i programach. Potwierdzają to uczniowie klasy 3b ze szkoły numer 2 w Luboniu, z którymi rozmawiał nasz reporter.
Nauczyciele już od dawna wprowadzają do klas komputery, dbają też o rozwój zdolności manualnych, czyli staroświeckiego trzymania długopisu. O wykorzystaniu komputerów w szkole nasz reporter rozmawiał z Hanna Trochimiuk, nauczycielką z Lubonia.
Netbooki - a więc przenośne komputery i dostęp do sieci! Od pierwszej klasy, od szóstego roku życia! Co Państwo sądzą o takim pomyśle rządu? - czy to sposób na lepsze nauczanie, lepszą szkołę, czy to szansa na szybszy rozwój dzieci? Czy może rozpędzili się urzędnicy wciągając do sieci www nie umiejące jeszcze dobrze czytać i pisać dzieci? Zdecydowaną zwolenniczka pomysłu jest poznańska posłanka Agnieszka Kozłowska Rajewicz z Platformy Obywatelskiej. Nieco chłodniej pomysł ocenia posłanka Krystyna Łybacka z poznańskiego SLD. - Pomysł dobry, ale nieprzygotowany - mówi. Podobnie, a nawet bardziej krytycznie o pomyśle Ministerstwa Infrastruktury mówi poseł Max Kraczkowski z PiS.
Czy laptopy, netbooki dla pierwszoklasistów to dobry pomysł? Czy pierwsza klasa to odpowiedni moment na zapoznanie z cyfrową technologią i internetem? Czy dzieci nie spędzają przed komputerem, za dużo czasu, a rolą szkoły nie powinno być zachęcenie do czytania tradycyjnych książek? O to zapytaliśmy posłankę Agnieszka Kozłowska Rajewicz. A co Państwo sądzą o pomyśle? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.