Wciąż nie wiadomo, co z drugą nitką. Inspektor nadzoru budowlanego w ubiegłym roku zgodził się, by kierowcy mogli nią jeździć do końca marca. Decyzji co dalej jeszcze nie ma. Estakadę oglądał już powiatowy inspektor nadzoru Paweł Łukaszewski. Zadaje pytanie, jak można było dopuścić do tak fatalnego stanu technicznego obiekt, który powstała w latach 70.
W poniedziałek nadzór przeprowadzi oficjalną kontrolę. Czeka także na ekspertyzę Zarządu Dróg Miejskich w sprawie stanu estakady. Inspektor chce zlecić swoją ekspertyzę. Na podstawie tych dokumentów i własnych oględzin pod koniec marca podejmie decyzję, czy kierowcy nadal będą mogli jeździć drugą nitką estakady.