Głosowaniu towarzyszyły duże emocje. Radni Koalicji poprosili o dwie przerwy. Według nieoficjalnych informacji, rozważali przełożenie głosowania na styczeń, ponieważ oczekiwali od prezydenta Poznania, również polityka KO, pisemnej deklaracji, że do końca kadencji nie odwoła swojego zastępcy i partyjnego kolegi Mariusza Wiśniewskiego. Ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu, ponieważ przełożenie głosowania mogłoby spowodować, że Poznań straciłby dofinansowanie na remont palmiarni.
Jesteśmy zaniepokojeni plotkami na temat Mariusza Wiśniewskiego, więc prosiliśmy pana prezydenta podczas przerwy o wyjaśnienie tej kwestii
– powiedział radny Marcin Ruta, który jednak zaznaczył, że nie łączy tego z pracami nad budżetem.
W tym głosowaniu radni Koalicji Obywatelskiej poparli jednak poprawkę Prawa i Sprawiedliwości, by zabrać pół miliona złotych gabinetowi prezydenta i przeznaczyć je na prace nad budową siedziby Filharmonii Poznańskiej.
– Ta propozycja wydawała nam się jedyną rozsądną, dlatego ją poparliśmy – mówi radny Marcin Ruta z KO.
Środki pochodziły akurat z promocji. Myślę, że to nie jest wielka strata dla gabinetu prezydenta. Uważamy, że kultura jest ponadpolityczna i należy wspierać takie cele.
Zadowolony z przyjęcia poprawki dotyczącej gmachu Filharmonii był także przewodniczący klubu radnych PiS, Zbigniew Czerwiński.
Mówiąc krótko, nie będę nawet sprawdzał przyczyn, ponieważ najważniejszy jest skutek, a skutkiem jest to, że te pieniądze w budżecie są. Teraz będziemy pilnowali, żeby zostały wykorzystane
– zaznaczył Zbigniew Czerwiński.
Po poprawkach dochody przyszłorocznego budżetu miasta zaplanowano na 6 miliardów 688 milionów złotych (prawie 6,7 mld), a wydatki – na 7 miliardów 662 miliony złotych.